Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hetalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hetalia. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2015

Recenzja gry: RomaHeta (Hetalia RPG)

~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Autor
Niestety nie udało mi się znaleźć informacji, kto jest autorem gry. Wiadomo, że jest to Japończyk bądź Japonka, który/a udostępnił/a swoją grę "w odcinkach" (coś w rodzaju Let's Play'a) na Nico Nico Douga. Angielskie tłumaczenie idealnie odwzorowujące oryginał zostało stworzone przez osobę o nicku KiaLaoTheDubber.

Język
W oryginale japoński, ale jak już wspomniałam istnieje wersja angielska (niestety niepełna).

Data wydania
Data wydania oryginału nie jest znana. Tłumaczenie zostało wydane prawdopodobnie we wrześniu 2011 r.

Program
Wersja angielska została zrobiona prawdopodobnie w programie RPG Maker VX.

Gatunek
Można to podciągnąć pod adventure.

Status
Angielskie tłumaczenie jest niestety niedokończone i prawdopodobnie dokończone już nie będzie. Co do oryginału, został on usunięty całkowicie z powodu poruszenia w japońskim fandomie Hetalii. Z jakiegoś powodu gra nabawiła się wielu przeciwników i autor był zmuszony ją usunąć... Gra urywa się na tzw. "części 11". Wszystkie części łącznie z 12 zostały usunięte i są właściwie nieznane. Pozostałe części zostały umieszczone na YouTube i przetłumaczone na angielski. Dla osób, które przeszły angielską wersję gry, a chcą wiedzieć, co jest dalej, proponuję obejrzenie tłumaczenia oryginału.
Gdzie znaleźć dalszą część gry:
RomaHeta 11 - part 2/3
RomaHeta 11 - part 3/3

Krótki zarys fabuły
Japonia wreszcie zdołał ukończyć swój wielki projekt - stworzył świat 2D, do którego będzie mógł się przenosić razem z innymi krajami. Jednak podczas próby testowej coś idzie nie tak i pojawia się błąd w systemie...

Link do pobrania
Angielską wersję można pobrać tutaj (radzę zapoznać się z opisem).


~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Pierwsze wrażenie
Na samym początku byłam trochę skołowana. Niby zadanie początkowe było proste, ale... z jakiegoś powodu naprawdę przez dłuższy czas nie mogłam odnaleźć się w tym, co się działo. Wiele rzeczy wydało mi się dziwnych, co pewnie miało wpływ na moje poczucie dezorientacji. Na szczęście później wszystko zostało uzasadnione i stało się sensowne.

Fabuła
Pomysł na historię jest bardzo oryginalny. Poza tym wykonanie również nie gorsze. Wszystko przez dłuższy czas opierało się na niedopowiedzeniu, co dodawało wszystkiemu tajemniczości. Dodatkowo, gdy znikało jedno niedopowiedzenie, pojawiało się drugie, co pomagało zachować ciągłość historii. Fabuła ma kilka naprawdę dobrych "smaczków" nawiązujących do różnych rzeczy, co moim zdaniem wyszło serii na plus. Jako że gra jest niedokończona, fabuła urywa się w dość... dziwnym miejscu, jednak chyba należy to przemilczeć, bo nie jest to najgorsze urwanie serii w historii najgorszych urwanych serii.

Postacie
Gra miała jak najbardziej pole do popisu, przynajmniej jeśli chodzi o tę kategorię. Muszę przyznać, że twórca wykorzystał tę okazję i to w bardzo dobrym stylu. "RomaHeta" jest grą, która docenia postacie drugoplanowe Hetalii, tak więc w grze spotkamy nie tylko głównych bohaterów anime. Ponadto gra jest zrobiona w taki sposób, że nie ma natłoku postaci w jednym miejscu, więc gracz nie czuje się przytłoczony lub nawet zdezorientowany. Warto też zaznaczyć, że każda z postaci ma również swoje pięć minut, które jest istotne dla funkcjonowania całej fabuły. Muszę też wspomnieć o tym, że charaktery postaci są dość dobrze odwzorowane. Nie ma postaci, która jakoś niezmiernie odstaje od kanonu, z którym związany jest jej charakter i zachowanie. Głównie dlatego spodobała mi się ta produkcja.


~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Grywalność a świat przedstawiony
Rozgrywka opiera się na typowym zdobywaniu EXP'a i odkrywaniu historii, co pozwala uwierzyć w to, że Japonia naprawdę stworzył świat 2D. Poza tym sam ten świat jest jakby odwzorowaniem gier typu adventure, których dość spore ilości powstały właśnie w Japonii, tak więc w jakiś sposób akcja może być prawdopodobna (oczywiście biorąc poprawkę na to, że gra zawiera cząstkę fantasy).
Sam świat 2D nie jest jakiś bardzo wyrafinowany. Można by nawet rzec, że jest dość prosty w swojej budowie. Pozwala to graczowi lepiej odnaleźć się w tym wszystkim, co go otacza, ale również powoduje to, że gra robi się po jakimś czasie nudna. Dlaczego? Żeby móc przejść linię fabularną bez problemu, trzeba zdobywać EXP. Pokonywanie potworów ciągle w tym samym miejscu przez godzinę jest po prostu monotonne...

Grafika
Nie jest jakaś wybitna. Wszystko opiera się na standardowych możliwościach programu RPG Maker VX. Na plus oczywiście wpływa to, że możliwości te są dość dobrze wykorzystane, ale naprawdę mogło być lepiej.

Muzyka
Gra posiada kilka swoich oryginalnych soundtrack'ów, jednakże głównie opiera się o oryginalną muzykę z anime (przynajmniej wersja angielska). Na aspekt muzyczny nie ma co narzekać; soundtrack'i są po prostu dopasowane do sytuacji.

Zakończenie
Ciężko jest mi oceniać zakończenie, którego właściwie nie ma... Gra po prostu pozostawia po sobie niedosyt. Współczuję autorowi za to, że spotkał się z takim atakiem na swoją twórczość, bo w sumie tylko to pozostało...


~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Odczucia po zagraniu
Powtarzam się już, ale jest to niedosyt (z powodów wiadomych). Poza tym mam raczej pozytywne odczucia odnośnie tej gry, gdyż cała seria jest naprawdę ciekawa, czasem zabawna, czasem smutna i uderzająca prosto w serce, ale - co ważne - oryginalna. I za to trzeba ją docenić.

Ocena ogólna
7+/10 - Mimo tego, że gra jest nieukończona, polecam ją każdemu fanowi Hetalii oraz gier zrobionych w programie RPG Maker.

Ulubiona postać
W przypadku tej gry jest to Białoruś. Jej złożoność charakteru została tu genialnie przedstawiona, dlatego w moich oczach przegoniła nawet Rosję, o którego charakter autorka gry również zadbała.

Uwagi
Na sto procent nie ukaże się następna część oryginału, więc niestety pozostaje tylko pobawić się wyobraźnią i pomyśleć, co by mogło się dziać dalej...

Zapraszam do wyrażenia swojej opinii o grze lub recenzji w komentarzu.
Pamiętaj: Recenzję mogą czytać osoby, które jeszcze w tę grę nie grały. Jeśli twój komentarz zawiera jakikolwiek spoiler, zaznacz to na początku swojej wypowiedzi!

Strefa fanów (SPOILER ALTER)




niedziela, 24 maja 2015

Recenzja gry: HetaOni English (Hetalia RPG)

~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Autor
Autorem japońskiego oryginału jest Tomoyoshi (czego wiele osób nie wie z jakiegoś powodu), natomiast twórcami wersji angielskiej są Pianodream oraz Neo-Kyno.
Wersja angielska była robiona całkowicie od podstaw, dlatego nieznacznie różni się od oryginału np. zawiera kilka easter egg'ów oraz inne faceset'y. Poza tym remake jest bardzo wierny oryginałowi.

Język
Oryginalnie japoński; istnieje wersja angielska.

Data wydania
Oryginał powstał w 2011 r. Wersja angielska została udostępniona 8 grudnia 2012 r.

Program
Wersja angielska została zrobiona w programie RPG Maker XP.

Gatunek
Horror, ale podciągnęłabym to też pod dramat.

Status
Co do oryginału: gra jest nieukończona i już ukończona nie będzie. Dlaczego? Tomoyoshi chciała skończyć grę, jednak było to niemożliwe. Z powodu trzęsienia ziemi w Japonii straciła wszystkie dane dotyczące HetaOni, tak więc oficjalnego końca nigdy nie poznamy.
Nieoficjalnie mogą powstać fanowskie wersje zakończenia tej historii.

Krótki zarys fabuły
Po spotkaniu krajów (jeśli w ten sposób w ogóle można przetłumaczyć "world meeting", które brzmi o niebo lepiej) nacje postanawiają zwiedzić opuszczoną posiadłość, o której opowiadał im Ameryka podczas konferencji. Nie wszystkim jednak odpowiada ten pomysł. Okazuje się, że były ku temu powody...

Link do pobrania
Wersję Pianodream oraz Neo-Kyno można pobrać tutaj.


~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Pierwsze wrażenie
Gra od początku wydała mi się intrygująca. Z jednej strony poruszała bardzo popularny (aż za bardzo) aspekt pt. "wejdźmy do opuszczonego domu, na pewno nic się nie stanie", ale robiła to w taki sposób, że aż naprawdę byłam ciekawa, co będzie się dalej działo. Jedyną rzeczą, która psuła praktycznie wszystko, były faceset'y...
Mój Boże...
Od początku już wiedziałam, że będą one bardzo psuły klimat. I, jak się okazało, nie myliłam się. Na szczęście zmieniło się to w pewnym momencie, ale do pewnego momentu faceset'y rujnowały wszystko.

Fabuła
Koncepcja bardzo przemyślana. Historia nie jest wyssana z palca, a faktycznie potrafi bardzo zaskoczyć. Od samego początku gra posiadała kilka swoich tajemnic, które były nie do rozwiązania. W momencie, kiedy już coś stawało się jasne, pojawiała się kolejna zagadka fabularna. Podziwiam Tomoyoshi za to, jak pięknie poprowadziła wszystkie wątki, które ściśle się ze sobą łączą. Żadne zachowanie postaci nie jest przypadkowe. Największym jednak minusem tego systemu jest to, że trzęsienie ziemi w Japonii i zanik danych dotyczących gry wydarzył się w najmniej odpowiednim momencie...
Odnośnie zagadek - nie ma ich tu zbyt wiele, ale w niczym to nie przeszkadza. Osobiście bardzo spodobał mi się aspekt pt. "bohaterowie rozmawiają między sobą i rozwiązują zagadkę zamiast gracza". W przypadku HetaOni, ten pomysł wypalił.
Wspomnę tylko, że w grze jest trochę "tłoczno" z powodu sporej ilości postaci. Nie przeszkadza to aż tak bardzo, ale niestety jest trochę odczuwalne.

Postacie
Odwzorowanie postaci jest dosyć dobre. Momentami lepsze, momentami gorsze... ale nie ma na co narzekać. Co prawda o niektóre postacie można by zadbać bardziej, ale ogółem autorka poradziła sobie z tym konkretnym wyzwaniem dobrze (powtarzam się...). Poza tym świetnie ukazała związki pomiędzy bohaterami (mam tu na myśli przyjaźnie i "relacje rodzinne", gdyż gra nie zawiera pairingów), dzięki czemu momentami szło się popłakać.


~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Grywalność a świat przedstawiony
Z jednej strony cała historia jest nieprawdopodobna, a z drugiej jest to połączenie Hetalii oraz Ao Oni. Pod tym kątem jest to dość mocno prawdopodobne. Poza tym HetaOni zawiera tak wiele nawiązań to Ao Oni (pominę fakt podobnego ułożenia budynku oraz istnienie potwora), że nie mogłam stwierdzić, że to naprawdę nie mogło mieć miejsca. Poza tym sam świat przedstawiony jest dużo lepiej skonstruowany niż w Ao Oni. Powinnam tutaj wspomnieć o tym, że autorka inspirowała się w jakimś stopniu anime "Higurashi no Naku Koro ni", jednak nie jest to moje zdanie, gdyż ponieważ sama tego anime nie oglądałam. Jest to zdanie panny Fantasy AKA Krojca do Chleba, którą serdecznie z tego miejsca pozdrawiam.
Poza tym w HetaOni występuje genialny klimat. Jest on związany z wszechobecnymi tajemnicami, które nie tyle odnoszą się do potwora czy do miejsca przebywania postaci, ale właśnie do nich samych. Tworzy to dość... ciekawy efekt.

Grafika
Grafika jest typowa dla RPG Maker'a XP. Miejsce jest dość dobrze zagospodarowane, chociaż momentami można się wkurzyć, że coś gdzieś jest i wygląda podejrzanie, mimo że podejrzane nie jest (pozdrawiam tutaj Kyokoon64, u której widziałam Let's Play; nie obchodzi mnie to, że nie jest Polką i nie zna j. polskiego).

Muzyka
W grze zawarte są oryginalne soundtrack'i, które - krótko mówiąc - są doskonałe. Nawet nie wiem, jak można opisać słowami genialność tła muzycznego. Brakuje mi do tego odpowiednich słów. Ponadto soundtrack'i są odpowiednio dopasowane do momentów w grze, przez co później dany utwór kojarzy się z konkretną sytuacją. Poprawiłabym tylko to, że występują momenty, w których stanowczo brakuje muzyki (np. poruszanie się po korytarzu, gdzie tło muzyczne nie jest najlepsze... i można stwierdzić, że go nawet nie ma), ale to tylko mały szczegół.

Zakończenie
Jak już wspominałam: ból i żałość, bo usunięcie danych nastąpiło w najmniej odpowiednim momencie... Gra zawiera zdecydowanie jedno z najgorszych zakończeń z serii najgorszych zakończeń. Pozostaje tylko współczuć Tomoyoshi za to, że połowa fandomu do dziś ją gnębi, bo myśli, że to żart z jej strony, bo - ich zdaniem - specjalnie nie skończyła gry, stając w dokładnie tym a nie innym miejscu.
Warto wspomnieć, że jest to ta część fandomu, która grała tylko w angielską wersję i nie zna japońskiego, dlatego nie mogła nawet przeczytać wpisu Tomoyoshi na swoim blogu.
Pominę fakt, że Pianodream sama opublikowała wpis po angielsku i wyjaśniła, co się stało.
Pominę również to, że wiele osób gnębi Tomoyoshi, uważając, że to Pianodream jest autorką HetaOni, przez co powstała wewnętrzna wojna. Osobiście współczuję Tomoyoshi, bo stworzyła świetnego RPG'a, a fandom jej własnej gry ją znienawidził praktycznie bez powodu (oczywiście nie cały, ale nadal).


~ obrazek pochodzi ze strony zerochan.net ~

Odczucia po zagraniu
Ogromny niedosyt, smutek i żal z powodu zakończenia... Naprawdę, historia stanęła w tak fatalnym miejscu, że już chyba w gorszym nie mogła... Mimo wszystko jednak pokochałam tę produkcję, bo dostarczyła mi wiele emocji. Śmiech, łzy, zdziwienie i podziw. Do tego logicznie uporządkowana fabuła. Świetne.

Ocena ogólna
6+/10 - Ocena jest dosyć słaba tylko i wyłącznie z powodu zakończenia. Poza tym fabuła jest prawdziwą perełką.

Ulubiona postać
Odnośnie tej gry jest to definitywnie Anglia. Został on przedstawiony w sposób dosłownie idealny. Sposób przedstawienia tego bohatera jawnie odnosi się do jego charakteru oraz uczuć, które są motorem jego działań.

Uwagi
- Recenzja dotyczy tak zwanej wersji 17 1/2.
- Istnieje kilka wersji HetaOni przetłumaczonych na j. angielski, ale ta jest moim zdaniem najlepsza.
- Jeśli powstanie fanowska kontynuacja (a z tego co wiem powstały już dwie), to napiszę do nich oddzielne recenzje.

Zapraszam do wyrażenia swojej opinii o grze lub recenzji w komentarzu.
Pamiętaj: Recenzję mogą czytać osoby, które jeszcze w tę grę nie grały. Jeśli twój komentarz zawiera jakikolwiek spoiler, zaznacz to na początku swojej wypowiedzi!

Strefa fanów (SPOILER ALTER)